Początki Hotelu Stamary

wiążą się z osobą Marii Budziszewskiej (1872-1942), znanej śpiewaczki operowej. Jej pseudonim artystyczny Stamary, pochodził od imienia jej ojca (Stanisław) i własnego. Z początkiem XX wieku, po osiedleniu się w Zakopanem, kupiła plac pod budowę hotelu na ówczesnej ulicy Marszałkowskiej (dzisiaj Kościuszki).
Projekt budynku powierzony był młodemu architektowi Eugeniuszowi Wesołowskiemu (1874-1950), który przybył do Zakopanego w 1902r. Wcześniej pracował jako asystent znanego architekta ze Lwowa – Józefa Kajetana Janowskiego. Wesołowski zdobywał doświadczenie projektując samodzielnie gmach Muzeum Przemysłowego we Lwowie. W 1901r. Wesołowski pracował jako budowniczy w browarze w Okocimiu. Po przyjeździe do Zakopanego poznał Stanisława Witkiewicza, twórcę stylu zakopiańskiego. Architektura góralska wywarła na Wesołowskim ogromne wrażenie. Projektując w stylu zakopiańskim, uważał go za styl narodowy, dlatego też budynek Stamary miał stanowić próbę przeniesienia tego stylu z budownictwa drewnianego do murowanego. Oprócz Stamary Wesołowski zaprojektował także m.in. kino Sokół, pensjonat Radowid na ul. Sienkiewicza oraz Dom Ochotnickich na ul. Kościuszki.
Budowę hotelu rozpoczęto jesienią 1903r. W tym roku wykonano tylko fundamenta. Jako głównych materiałów do budowy użyto cegły i kamienia. Cokół wykonano z miejscowego łamanego kamienia dolomitowego, natomiast kamień ciosowy na schody i balustrady sprowadzono z Sącza. Cegła pochodziła z Żywca. Roboty stolarskie i posadzki dębowe wykonała firma „R. Muranyi” z Krakowa, roboty artystyczne ślusarskie - Józef Górecki z Krakowa, sztukatorskie – J. Szociński z Krakowa, ogrzewanie centralne – Jeziorański i Drzewiecki z Warszawy, wodociągi, łazienki oraz kanalizację – W. Chylewski ze Lwowa. Przy budowie hotelu pracowali także Bracia Albertyni z Kalatówek wraz z samym św. Bratem Albertem (Adamem Chmielowskim). Koszt wybudowania budynku wyniósł 150 tys. koron.
Nowoczesny Hotel Pension Stamary otworzono w maju 1905r. Był to wówczas jeden z lepszych pensjonatów, luksusowo wyposażony. Początkowo mieścił 35 pokoi dla gości oraz jadalnię i pokoje recepcyjne. Większość pokoi posiadała balkon lub werandę. Wszystkie pokoje gościnne miały podwójne zamknięcia. Znajdowała się w nich letnia oraz zimowa wentylacja oraz mechanizmy dźwigniowe do uchylania górnych kwater okien pod kątem 45 stopni. Wszystkie narożniki w każdym pokoju były zaokrąglone w celu dokładniejszego czyszczenia ścian z pyłu.
Hotel Stamary posiadał także duży park, który rozciągał się aż po dzisiejszy dworzec PKS. Na początku XX stulecia obiekt ten był jednym z najpiękniejszych budynków Zakopanego i stał się najbardziej reprezentacyjnym hotelem zakopiańskim, chętnie odwiedzanym przez rozmaite sławy i usytuowane osobistości, mimo tego, iż pierwsza właścicielka była działaczką socjalistyczną. Wkrótce po otwarciu budynku odbyła się tu pierwsza prezentacja utworów Karola Szymanowskiego. W hotelu organizowane były także wieczory teatralno-taneczne oraz koncerty (również z udziałem Budziszewskiej). Ze znanych osobistości do Stamary przyjeżdżali m.in. Ignacy Paderewski, Józef Konrad Korzeniowski, Ignacy Daszyński, Wojciech Kossak, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Budziszewska prowadziła również działalność charytatywną ( w Stamary znajdowała się kuchnia dla bezrobotnych), wspomagała finansowo Towarzystwo Uniwersytetu robotniczego oraz pismo „Echo Zakopiańskie”. W 1912r. doprowadziła do powstania zrzeszenia hotelarzy i restauratorów pod nazwą Gremium Właścicieli Pensjonatów, Hoteli i Restauracyj w Zakopanem. W tym samym roku w hotelu uruchomiono oświetlenie elektryczne, pochodzące z własnej elektrowni o silniku spalinowym. Wcześniej, w 1910 roku otworzono kawiarnię ogrodową.
W 1914r. był tutaj jeden z punktów zbornych kandydatów do Zakopiańskiej Kompanii Strzelców, która w sile 480 osób wyruszyła z przed Stamary (5 sierpnia 1914r.) do służby legionowej. Organizatorami kampanii byli późniejsi generałowie Andrzej Galica i Mariusz Zaruski, a w jej skład wchodzili m.in. Władysław Orkan i Jerzy Żuławski. Wraz z wybuchem I wojny światowej nastąpił wielki zastój ekonomiczny, co również odczuła właścicielka Stamary. Przemysł hotelarski odczuwał dotkliwe trudności aprowizacyjne. Budziszewska zmuszona była zaciągać pożyczki aby utrzymać hotel, przez co popadła w kłopoty finansowe. Pomimo trudności hotel był kilka razy przebudowywany (nowe pomieszczenia właścicielka ofiarowała Legionistom). W tym czasie w hotelu zatrzymał się Józef Piłsudski.
Maria Budziszewska miała także problemy w związku z przynależnością do partii socjalistycznej. Ludność miejscowa chciała ją usunąć z Zakopanego a władza gminna zagarnąć jej majątek. Wydział Krajowy przeniesiono do Zakopanego a właścicielkę hotelu zmuszono do wydzierżawienia budynku za cenę 30 tys. koron. Wówczas hotel został opróżniony a goście musieli się natychmiast wyprowadzić. Gdy Wydział Krajowy przeniesiono do innego budynku, część hotelu zarekwirowano dla wojska austriackiego, pozbawiając Budziszewską dochodu przez półtora roku. Zarząd gminny zagroził jej także przymusowym wysiedleniem i oskarżył o przynależność do Rosji. Uratował ją przed tym paszport austriacki, który właścicielka posiadała jeszcze przed przybyciem do Zakopanego.
Tymczasem Prezydium Czerwonego Krzyża postanowiło zająć hotel Stamary na szpital. Proponowano Budziszewskiej 7 tys. koron rocznego czynszu i usunięcia 45 ubikacji, na co właścicielka się nie zgodziła. Zaproponowano wówczas 18 tys. koron. Po odrzuceniu oferty zagrożono wydaleniem z Zakopanego. Zwróciła się wówczas o pomoc do Wiednia i rekwizycja została zniesiona. Wraz ze zmieniającą się władzą następowało zwalczanie organizacji socjalistycznych, a na Budziszewską wciąż napływały fałszywe skargi do gminy, zwłaszcza przez górali i osoby, które zainteresowane były majątkiem śpiewaczki, dlatego też w 1919r. zwierzchność gminna przeprowadziła uchwałę by hotel Stamary ,,za karę” oddany został na pomieszczenie dla wojska. Ponownie nastąpiła rekwizycja.
Gościom pozostawiono I i II piętro, ze wspólnym wejściem bez kuchni, uniemożliwiając podawanie im śniadań. W obronie hotelu stanął związek robotniczy. Wiedząc, że budynek zamieszkały nie podlega rekwizycji, do pustego skrzydła hotelu nocą wprowadziły się dwie rodziny. Wówczas komisja rekwizycyjna odstąpiła od zajęcia parteru w głównym budynku, zatrzymując tylko dobudowę. Wraz z rozpoczęciem wojny polsko-bolszewickiej hotel zwolniono z rekwizycji. Budziszewska chciała doprowadzić klasę robotniczą do współwłasności hotelu. Chciała w ten sposób rozszerzyć swoje oświatowe i gospodarcze cele oraz potrzeby.

Oprócz pomieszczenia dla robotników urządziła także dla nich własnym kosztem kuchnię. Robotnicy z kolei zajęli się przerobieniem łazienek na czytelnię i salę wykładową. Początkowo pomysł opierał się na budowie własnego domu robotniczego, jednak rozłamy partyjne zniechęciły Budziszewską do dalszej rozbudowy.
W latach dwudziestych władze miejskie nie ustawały w staraniach pozbawienia majątku Budziszewskiej. Po raz kolejny uznano ją za działaczkę antypaństwową. Hotel Stamary chciano przeznaczyć na dom zdrojowy, w związku z rozwojem Zakopanego jako miejscowości uzdrowiskowej, a samej właścicielce proponowano dożywotnią rentę. Po odmowie władze rozpoczęły starania, aby ostatecznie pozbawić Budziszewską pozycji finansowej i społecznej.
Wkrótce potem hotel zaliczono do kategorii II (władze wykorzystały fakt zanieczyszczenia się filtrów kanalizacyjnych w hotelu, przez co woda zalała na kilka centymetrów sutereny). Na właścicielkę nałożono także wysoką karę finansową. Zmuszona była do wynajmowania samych pokoi, bez możliwości wyżywienia.
Władze Zakopanego postanowiły, że budynek Stamary zostanie przeznaczony na więzienie. Budziszewska zwróciła się o pomoc do starosty Trześniowskiego, dzięki któremu hotel przeznaczono ostatecznie na pomieszczenie dla Klubu Towarzystwa Tatrzańskiego.

Wkrótce Fundusz Klimatyczny uzdrowiska Zakopane objął hotel Stamary w użytkowanie na 10 lat. Wszystkie korzyści wynikające z wpływów związanych z domem zdrojowym przypadały na jego dobro. Właścicielce pozostały tylko dwa pokoje. Aby spłacać zaległe kredyty Budziszewska zaciągała kolejne. W końcu jej stan zadłużenia wynosił kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mimo trudności kontynuowała przebudowę hotelu rozpoczętą jeszcze przed wojną. Z jej wykończeniem koszty administracji zwiększyły się, do domu zdrojowego nie przyjeżdżało zbyt wielu gości, dlatego też gmina zamknęła wodę, zezwalając na jej dopływ tylko przez dwie godziny dziennie, pomimo iż w innych pensjonatach było jej pod dostatkiem.
W 1929r. państwo zajęło cały majątek Budziszewskiej, chociaż wartość Stamary pięciokrotnie przewyższała zobowiązania. W 1931r. nad hotelem ustanowiono zarząd przymusowy. Właścicielka próbowała zdobyć jeszcze fundusze rozbudowując kąpielisko i restaurację w Jaszczurówce, które dzierżawiła wraz ze swym wspólnikiem Włodzimierzem Berberyuszem. Spółka ta nie przyniosła dochodów a hotel Stamary w ostateczności wystawiono na licytację. Zarząd Miejski wykupił hotel za 1100 dolarów. Nowym właścicielem został dr Bahr. Po 1935r. nowy właściciel odstąpił budynek Bankowi Gospodarstwa Krajowego. Maria Budziszewska otrzymała dożywotnio jeden pokój, pod warunkiem zakazu rozmowy z personelem hotelu. W 1939r., po rozpoczęciu II wojny światowej, gdy hotel zajęli Niemieccy żołnierze z Wehrmachtu, nie wiadomo co się z nią działo. Zmarła w 1942r. w osamotnieniu. Jej grób na nowym cmentarzu nie zachował się.
Na początku okupacji w hotelu Stamary szkolono Ukraińców, z myślą utworzenia korpusu SS-Galizien, walczącego przy boku armii Hitlera. Uczono tam m.in. zasad dywersji, sabotażu, gestapowskich metod przesłuchań oraz metod zabijania. Szkołę tą prowadził Hauptmann Krüger. Na kursach tych wykładali m.in. Mykoła Łebek i Mykoła Arsenycz.
W budynku mieściła się komendantura wojskowa tzw. Standortkommandantur. Oprócz komendy miasta hotel był siedzibą żandarmerii polowej (Feldgendarmerie), której żołnierze z dużymi metalowymi półksiężycami na piersiach patrolowali często ulice Zakopanego. Latem 1944r. w ogrodach Stamary lądował przymusowo niemiecki samolot myśliwski..
Po wojnie Bank Gospodarstwa Krajowego zorganizował w budynku Stamary dom wypoczynkowy. Od 1948r. był w posiadaniu Funduszu Wczasów Pracowniczych, który nadał mu nazwę Przodownik. W tym samym roku FWP rozpoczął rozbudowę hotelu. Budynek został poszerzony, zmieniono także fasadę. Remont i konserwacja odbyła się pod opieką konserwatora zabytków.
Podczas trwania rozbudowy budynku Eugeniusz Wesołowski walczył o zachowanie nienaruszonej koncepcji Stamary. W tym celu wystosował list (nie adresowany, złożony u ówczesnego dyrektora Muzeum Tatrzańskiego - Juliusza Zborowskiego) w obronie swego dzieła. Uzasadniał swoje racje tym, że regionalny styl Stamary stanowi cenny przykład narodowej architektury, której nie należy zatracać.
Do 1957r. w budynku siedzibę miał Zarząd Okręgu Zakopiańskiego. W tym samym roku budynek otrzymał nową nazwę – Podhale. Wtedy też rozpoczęto uszczuplanie terenu przyległego parku. W 1958r. na potrzeby Dworca PKS-u przeznaczono część najbliższą ulicy Chramcówki.

W 1960r. na pozostałym obszarze rozpoczęto budowę Domu Wypoczynkowego Kolejarz.
W 2002 r., aby ratować swoją sytuację finansową, FWP sprzedał obiekt. Budynek przeszedł gruntowny remont, wrócił do swojej pierwotnej nazwy i na nowo został otwarty, jako hotel 4-gwiazdkowy, początkiem 2006r. Dzięki staraniom obecnych właścicieli Grand Hotel Stamary odzyskał piękną formę architektoniczną, stylowe wnętrza, dlatego znów jest luksusowym i jednym z najbardziej reprezentacyjnych hoteli.

11 czerwca 2008r. Grand Hotel Stamary stał się również siedzibą Honorowego Konsulatu Republiki Słowacji.

Ciekawostki:
Maria Budziszewska była miłośniczką zwierząt, z przekazów wynika, że posiadała około 30 psów rasy foksterier.
Według projektu budynek miał stać frontem do potoku Bystra, jednak komisja budowlana zażądała postawienia go frontem do ówczesnej ul. Marszałkowskiej.
Budynek nie zyskał aprobaty Stanisława Witkiewicza, jako wybudowanego w stylu zakopiańskim. Witkiewicz nigdy nie komentował tejże budowli.
W ogrodzie hotelu miała stanąć kapliczka św. Antoniego. Projekt wykonał również Eugeniusz Wesołowski, jednak nie doszło do jego realizacji. Miała być słupowa o podstawie mniejszej niż 1 m i wysoka na 4,5 m, ze skarpami na narożach, u góry sześcioboczna, zwieńczona czapką z krzyżem.
W 1908r. Wesołowski projektował jeszcze dobudowanie wieży do Stamary, jednak ten projekt również nie został zrealizowany.
Architekt Eugeniusz Wesołowski, był utalentowanym aktorem amatorem i od 1903r. występował na scenie.
Maria Budziszewska wybudowała dla Wojciecha Kossaka, z którym się przyjaźniła, drewnianą pracownię obok hotelu Villa Marilor. Projekt tej pracowni został powierzony Tadeuszowi Stryjeńskiemu.
Hotel został otworzony w maju 1905r, ale pierwsi goście hotelu mieszkali w nim już w kwietniu.
Eugeniusz Wesołowski, wysłał projekt budynku Stamary na wielką Wystawę Podhalańską we Lwowie. Bardzo szczycił się swoim dziełem. Fakt projektowania Hotelu umieszczał w ogłoszeniach swojej pracowni.
W sierpniu 1922r. na kortach Stamary odbył się pierwszy Turniej Tenisowy o Mistrzostwo Zakopanego.
Przed II wojną światową w Hotelu znajdował się ołtarz cerkiewny.
 

Źródła:
„Przegląd Zakopiański” 1905,
„Architekt” 1906,
„Moje zbrodnie i przyczyny bankructwa” Maria Budziszewska 1933,
„Zakopane. Przewodnik Historyczny” Maciej Pinkwart 2003,
„Zakopane i okolice” Maciej Pinkwart 2004,
„Zakopane czasu okupacji” Henryk Jost 2001,
„Rocznik Podhalański” tom VIII, 2002,
„Spotkania z zabytkami” 2004,
Archiwum Muzeum Tatrzańskiego,
Narodowe Archiwum Cyfrowe,
Zbiory prywatne.
 

Opracował Stanisław Karpiel